PL/ en

Kitesurfingowy blog

O podróży 4x4 do Hong Kongu

904486_631025663643535_6066437249236924881_o

Dakhlowe podjaranie kajtem

To jest wpis popełniony w przypływie euforii i ekscytacji z ostatnich dwóch dni w Dakhla Attitude w Maroko. A tak, kto przegapił ostatnie foty na facebooku, to jestem w Maroko od 3 tygodni. Tak, tym Maroko, którego rok temu tak nie lubiłem.

Możecie się zapytać co się takiego zmieniło w ostatnie dwa dni. Nie wiało? Wiało codziennie. Serii!!! Każdego dnia dało się pływać. Może dwa razy było tak, że dało się tylko prawo- lewo, resztę dni było bardzo dobre 18- 24 węzły, a poprzedni tydzień 25- 35. Skoro nie wiatr, to może padało? Yyy… nie to pustynia tu nie pada. Zimno? Też nie cały czas 24- 28 stopni. No ok poranki i wieczory trochę chłodniejsze. 

Nic z tych rzeczy. Po prostu jakiś przełącznik w kolej głowie się przestawił i zacząłem próbować nowe tricki i to z sukcesem. Do już dobrze działającego raley wczoraj doszedł unhooked backroll i o-mało-co pop to blind. Dzisiaj natomiast przyswoiłem backroll kiteloop transition i skok z kiteloopem. Z tego ostatniego jestem szczególnie zadowolony, bo zawsze mnie przerażał ten trick. Teraz już z małej perspektywy mogę powiedzieć, że najtrudniejsze to się odważyć. Udało się jeszcze jakiś tydzień temu przyswoić backroll tap-the-water transition, który może nie jest za trudny, ale fajnie wygląda. 

W planach mam jeszcze zwykły backroll kiteloop, a jak dobrze pójdzie to może dark slide i raley to blind. Realistycznie patrząc, z pierwszym nie powinno być problemów, z drugim trochę, a trzeci raczej poczeka na Hel.

Wypadałoby jeszcze słowo powiedzieć o miejscu, w którym siedzę, czyli Dakhla Attitude. Powiedzmy tak, jak masz grupkę kitesurfingowych znajomych i chcesz gdzieś na dwa tygodnie wyskoczyć, żeby pływać, pływać, pływać to jest to bardzo dobry cel podróży. Z rana przeważnie wieje słabo, więc jest czas na relax, slack line, czy zabawy w wake parku. Kto bardziej zacięty oczywiście może iść pływać. Wiatr mocno odkręca między 13 a 15. Pływać można spokojnie do 20. Są dwa główne spoty. Jeden przed kite szkółką, a drugi za wake parkiem, tzw. speed spot. Druga miejscówka działa najlepiej przy odpływie. Wiatr jest offshore, więc można przecinać wodę dechą niczym papier nożyczkami. Swoją drogą niesamowite uczucie jak pocina się z pełną prędkością po takich mikro zafalowaniach. Trochę na nartach po sztruksie za ratrakiem. 

Dla zniecierpliwionych kite informacji o Azji, spokojnie będą jeszcze. Tymczasem za 3 dni wracam do Polski, a już w czwartek możecie spodziewać się kolejnego filmik. Tym razem na tapetę biorę backroll.

Aloha

Sponsorzy

Logo-escape-png Xcel-logo _north_logo_all_green Hydro Navi_fleet Zrzut_ekranu_2013-12-02_o_22.46.00

Sponsorzy

Logo-escape-png
Xcel-logo
_north_logo_all_green
Hydro
Navi_fleet
Zrzut_ekranu_2013-12-02_o_22.46.00

Media

Go2hel_leagal_logo_1
Logo_kiterewa
Nowe_logo_off-road
Kiteforum
Kiteportal
Sieplywa
Logo2012
Logo_bl.pl_niebieskiez_www
Terenwizja
Inmotion-kitesurfing-logo-250x80-v2
Logo-magazyn-4x4-nowy
Logo_slaskie

Kitespoty

Logo_new